„Wytykano mnie palcami. Skala zazdrości i niezdrowych układów bolała”. Gdy zaczynała studia, nawet nie pisała po polsku. Dziś prowadzi „kliniki przyszłości”
— To było upokarzające — mówi Emma Kiworkowa o początkach studiów medycznych w Polsce. Praktycznie nie pisała wtedy po polsku, pierwszy rok kończyła egzaminami komisyjnymi, a później nie dostała się na wymarzoną specjalizację. Kiedy otworzyła własną klinikę, środowisko wytykało ją palcami. Dziś zatrudnia około 150 osób i tworzy jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek ortodontycznych w Polsce