Europa w amerykańskiej pułapce

Tygodnika Przegląd politics
Europa w amerykańskiej pułapce
Nie można zbudować bezpiecznej Europy bez Niemiec i bez Rosji Przemysław Grudziński – podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej (1992-1993) i Ministerstwie Spraw Zagranicznych (1998-2000, 2008-2009). W MSZ zajmował się relacjami ze Stanami Zjednoczonymi i z państwami Europy Wschodniej. Ambasador RP w USA (2000-2005), stały przedstawiciel RP przy Biurze ONZ w Wiedniu (2009-2014) i ambasador RP w Finlandii (2015-2017). Do 1996 r. pracował jako adiunkt i docent Instytutu Historii PAN. Był profesorem w George C. Marshall European Center for Security Studies w Niemczech. Opracował teorię opisującą współczesny świat jako nowy międzynarodowy feudalizm. Autor takich publikacji jak: „Uczeni i barbarzyńcy. Polityka nuklearna Stanów Zjednoczonych 1939-1945”, „Państwo inteligentne. Polska w poszukiwaniu międzynarodowej roli”, „Rozpadające się światy. O człowieku i państwach w labiryncie rzeczywistości”, „Życie w twardym państwie”. Czy Donald Trump jest pomyłką systemu?\ – Nie. Jest emanacją systemu. Spójrzmy na historię Stanów Zjednoczonych. Prekursorem prezydenta Donalda Trumpa był np. prezydent Andrew Jackson. Nawet stworzono taką kategorię – jacksonizm. To taki, powiedziałbym, typ kowbojskiej polityki, która mówi bez ogródek o interesach, nie zasłaniając się pięknymi hasłami, prawem międzynarodowym czy uznaniem dla podmiotowości innych. Jest to coś, co opiera się na nagiej sile i własnym interesie. I pazerności. – Tak, chciwości, pazerności. Nie ma tu uwzględnienia podmiotowości drugiej strony ani nawet próby wczytania się w jej interesy i intencje. Czyli gra międzynarodowa staje się bardzo uproszczona. W tym sensie Trump, przy wszystkich swoich osobliwościach, bo charakter i osobowość też ma tu znaczenie, to nie żaden przypadek czy wypadek historii, tylko logiczna konsekwencja biegu rzeczy. Część większych procesów. Dały one o sobie znać w czasie prezydentury George’a Busha juniora. To on rzucił wyzwanie całej społeczności międzynarodowej, dokonując inwazji na suwerenne państwo bez aprobaty Narodów Zjednoczonych. To jest ten wielkomocarstwowy nacjonalizm, który ma w tej chwili apogeum. A jak wytłumaczyć działania Trumpa wobec Europy? Stałą presję, którą na nią wywiera, i groźby, że zabierze Grenlandię, wycofa wojsko, że nałoży cła. – Dawny świat już nie istnieje. Współczesny porządek światowy nie jest już porządkiem równorzędnych państw, lecz układem zależności, w którym jedni aktorzy kontrolują warunki działania drugich. Zgodnie z pańską tezą żyjemy w czasach nowego międzynarodowego feudalizmu... – ...i świat podzielony jest na kilka klubów. Europa znajduje się w klubie północnym. Jego suzerenem, czyli szefem, jest prezydent USA, w tej chwili Donald Trump. Ale on nie szanuje innych członków klubu. – Stany Zjednoczone dają Europie bezpieczeństwo, w zamian Europa musi spłacać rozmaite długi, swoją rentę feudalną, musi być lojalna. Jest pan feudalny – Ameryka. A Europa jest zbiorowym wasalem, który musi płacić za bezpieczeństwo, za surowce, musi kupować drogą amerykańską broń. Oraz drogi amerykański gaz i drogie usługi informatyczne. – W dodatku ta ochrona jest niepewna, bo od czasu do czasu Trump mówi: a może ja was nie ochronię, może art. 5 traktatu waszyngtońskiego nie obowiązuje? Bo jeżeli nie jesteście już tacy lojalni wobec mnie, to dlaczego ja mam być lojalny wobec was? A Europa? Dlaczego nie mówi: chcemy się wyzwolić z tej nierównej sytuacji podległości w stosunku do USA? – Europa nie potrafi tego powiedzieć, nawet tam, gdzie jest mocniejsza od Stanów Zjednoczonych. Przecież jako Unia Europejska jest potęgą gospodarczą, a jak wyglądają relacje handlowo-gospodarcze z USA? Mamy poddanie się dyktatowi amerykańskiemu przez Ursulę r.walenciak@tygodnikprzeglad.pl Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową. Post Europa w amerykańskiej pułapce pojawił się poraz pierwszy w Przegląd .

Podobne artykuły