Himalaje hipokryzji! "Lewicowa wrażliwość" kończy się na prezydencie
Czy można nazywać prezydenta "sutenerem"? Według wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat tak. "Lewicowa wrażliwość nie polega na tym, żeby też nie nazwać rzeczy po imieniu" - twierdzi senator Lewicy. Gdy jednak chodziło o osoby bliższe ideologicznie pani wicemarszałek, to "nazywanie rzeczy po imieniu" nie obowiązuje. Wtedy należy walczyć z "hejtem"...