Incydent w pobliżu polskiej granicy budzi niepokój w Europie. Kraje wciąż jednak nie potrafią odpowiedzieć Rosji. "Skończmy z tymi pozorami"
Kolejny rosyjski atak hybrydowy — tym razem przy granicy z Polską — wywołał obawy w Europie. Wciąż jednak silniejszy okazuje się strach o to, że zdecydowana reakcja może sprowokować Władimira Putina do otwartego ataku. Niemoc i paraliż decyzyjny UE i NATO — zdaniem niektórych dyplomatów — obnażają bezradność kontynentu. — Jeśli nie podejmiemy działań, sytuacja może się znacznie pogorszyć — mówi anonimowo wysoki rangą europejski urzędnik ds. obrony.