Rolnik kupił 116 ha ziemi od kurii. Po siedmiu latach duchowni chcą je odzyskać. "Sięgnięto po metody siłowe"
— Kupiliśmy działkę po uzgodnionej cenie. Weszliśmy na pola i ponieśliśmy gigantyczne nakłady inwestycyjne. I nagle z dnia na dzień staliśmy się dla tej instytucji wrogiem numer jeden. Przecież z Kościołem nikt w tym kraju nie wygrał. To ogromna machina, która ma dwa tys. lat tradycji — mówi Łukasz Dzida, rolnik z Goczałkowic-Zdroju.